18.2.18

BRETON CAP

BRETON CAP

Witajcie Kochani

W dzisiejszym poście chciałam zaprezentować Wam nakrycie głowy, które ma swój wielki ,,come back''. Mowa o maciejówce, bądź inaczej nazywanej czapce bretonce! Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że jest typowo męski gadżet, jednakże kobiety pokochały go na tyle mocno, że często można go zobaczyć na polskich ulicach i nie tylko. Między innymi pojawił się na pokazie Prady oraz Saint Laurent. Jego historia zaczyna się pod koniec XIX w. kiedy to zaczęto nosić te nakrycie na wsiach co możemy zobaczyć np. w polskim filmie ,,Sami swoi ''. Dodatkowo ten rodzaj nakrycia noszono podczas I wojny światowej jak i po, przez członków organizacji strzeleckich i żołnierzy Legionów Polskich. Sam Józef  Piłsudski nosił ową czapkę wykończoną skórzanym paskiem i daszkiem, a na jej górze widniał orzełek. Znana była również w krajach śródziemnomorskich np. w Grecji, w której to nosili ją rybacy i marynarze. Dopiero lata 60 XX w. mocno spopularyzowały ten rodzaj czapki, dzięki takiej gwieździe jak John Lennon, którą potocznie nazywa się czapką lennonką.  Ja w mojej dzisiejszej stylizacji postawiłam na maciejówkę z kraciastym wzorem, którą połączyłam z granatowym płaszczem z klapami, szytym przeze mnie, dzięki czemu powstaje nieco wojskowy klimat. Do tego wybrałam botki na szpilce, aby całość wyglądała bardziej kobieco. Moja baza, czyli golf i spodnie są w ciemnej tonacji, dzięki czemu wiadomo co przyciąga największą uwagę. Istotnym dodatkiem jest również magazym modowy VOGUE, który miał swoje wielkie wejście 14 lutego, z czego ogromnie się cieszę, wreszcie Polska może się pochwalić tą światowej sławy gazetą.

A czy Wy macie w swoich szafach ten rodzaj czapki?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*












Czapka - Stradivarius
Płaszcz - Moje wykonanie
Spodnie -H&M
Golf - Lidl
Botki - Stradivarius

14.2.18

VALENTINE'S DAY

VALENTINE'S DAY

Witajcie Kochani!

Dzisiaj 14 lutego, czyli święto zakochanych, a dokładnie mówiąc Walentynki. Święto znane na całym świecie, przez jednych obchodzone i uwielbiane, a przez innych nieco lekceważone.
Ja osobiście lubię ten dzień chociaż uważam, że będąc w związku codziennie powinno się dbać o drugą połówkę i pielęgnować swoje uczucia. Nie mniej jednak święto to jest mocno spopularyzowane w Polsce, ale czy tak naprawdę wiadomo skąd się wzięło? Dotarło do Nas ze Stanów Zjednoczonych i Anglii, jednak Polska jako kraj katolicki ma z nim sporo wspólnego, bo w końcu 14 lutego w kościołach obchodzimy dzień św.Walentego patrona zakochanych. W starożytnym Rzymie Św.Walenty udzielał potajemnie sakramentu ślubu zakochanym parom, pomimo zakazu cesarza Klaudiusza II Gockiego. W dzisiejszych, zagonionych czasach człowiek zapomina o tym co najważniejsze, a jak wiadomo miłość to uczucie, którego chce doznać każdy z Nas. A dlaczego to czerwień łączona jest z Walentynkami? Najprościej mówiąc czerwień symbolizuje gorące uczucie, płomień, serce, róże stąd łatwe powiązanie z dniem zakochanych. Dlatego też w dzisiejszym looku postanowiłam zaszaleć z tym kolorem i założyłam czerwony sweterek z nitami oraz puchowy szal, który połączyłam z kraciastą spódniczką ze sklepu Rosegal. Do tego wybrałam czarne botki na szpilce, aby nieco wysmuklić sylwetkę. W makijażu pojawia się wariacja w postaci czerwonej kreski na oku oraz pasujące kolorystycznie usta. Mam nadzieję, że spędzicie ten dzień w doborowym towarzystwie i zostaniecie obsypane kwiatami, bądź upominkami. Ja w dzisiejszym dniu wybieram się na niekonwencjonalną randkę, bo spędzę ją na kolejce linowej ;).

Chętnych zapraszam do sklepu Rosegal.

A czy Wy lubicie Walentynki? Jak je spędzacie?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*












Sweterek - Bershka
Spódniczka - Rosegal
Szal - Bershka
Buty - Pull&bear

Rosegal

11.2.18

CITY SNOW BOOTS

CITY SNOW BOOTS

Witajcie Kochani! 

W moim dzisiejszym poście chciałam Wam zaprezentować outfit z butami w roli głównej, które ratują mnie podczas zimowych wypadów. Mowa o tak zwanych śniegowcach w nieco miejskiej wersji pasującej do wielu rzeczy m.in. jeansów, swetrów, bluz czy puchowych kurtek. Są świetną alternatywą dla botków, bądź kozaków, które nie są wystarczająco ciepłe. Doskonale chronią przed mrozem i śniegiem, mają stabilną podeszwę, w której nie straszny żaden oblodzony chodnik. Dodatkowo są mega designerskie. Klasyczne modele śniegowców inspirowane są butami astronautów, nieco potężnymi i takie właśnie prezentuje najbardziej znana marka produkująca te buty czyli MOON BOOTS ( księżycowe buty). Buty tego typu znane są również od projektanta Jimmy Choo lub słynnej włoskiej blogerki Chiary Ferragni, która podbija rynek modowy swoimi szalonymi pomysłami. Pomimo dziwnego, wręcz karykaturalnego kształtu buty te zostały okrzyknięte hitem i pokochały je miliony kobiet. W mojej stylizacji nie wybrałam tak hardcorowej wersji jak oryginały, jednak nieco bardziej stonowaną. Do brązowych butów z futerkiem wybrałam ,,podarte'' jeansy oraz czarny sweterek z futrzaną aplikacją z przodu. Jeżeli chodzi o dodatki to postawiłam na drewniany zegarek wpisujący się w górski klimat outfitu oraz okulary zerówki. Włosy zaplecione od góry i związane w niedbałe koki dodają charakteru.

 A co Wy sądzicie o śniegowcach?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*











Sweterek - River Island
Jeansy - Bershka
Buty - Reserved
Futro - Zaful
Zegarek - Noname
Okulary - Noname

8.2.18

ULTRA VIOLET

ULTRA VIOLET

 Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z postem, który jest bardzo istotny dla osób, ceniących sobie wiedzę ze świata mody jak i podążającymi za aktualnymi trendami. Jak co roku firma Pantone prognozująca i wyznaczająca trendy wśród barw ogłosiła kolor, który zawładnie światem mody w 2018 roku, a jest nim ULTRA VIOLET o numerach 18-3838, czyli po prostu fiolet. Kolor mocny, intensywny, odważny, kosmiczny, futurystyczny, oryginalny, twórczy. Przypisywany jest do wielkich gwiazd sceny muzycznej m.in. Prince lub David Bowie. Jest to także kolor kojarzony z książętami, monarchą, kościołem, czyli jakby nie patrzeć z władzą i bogactwem, czymś niedostępnym dla każdego. Ale pamiętajmy, że kolor ten będzie również motywem przewodnim we wzornictwie oraz aranżacji wnętrz. Jestem tego bardzo ciekawa bo jak na razie we wnętrzach króluje szarość i biel, a fiolet to na pewno spora odmiana. Osobiście byłam mocno zaskoczona jak tylko dowiedziałam się, że to właśnie fiolet jest kolorem roku ze względu na to, że jest to trudny kolor i niestety mało komu pasuje. Najlepiej w nim będą wyglądać kobiety o ciemnej urodzie, czyli zimy, najgorzej niestety wiosny w tym np. ja. Jednak zawsze warto pamiętać o tym, że jeżeli dany kolor nie jest dla Nas odpowiedni, a bardzo chcemy go przetestować to warto pobawić się nim w dodatkach. A więc jak nosić ten magiczny odcień? Projektanci proponują go od stóp do głów tak jak u Versace, bądź w połączeniu z mocnymi kolorami różem, żółcią tworząc tak zwany ''color blocking''. Przygotowałam dla Was zarówno przykłady ze światowych wybiegów na sezon wiosna-lato 2018 jak i moje propozycje ubrań, dodatków, kosmetyków w tym kolorze z najnowszych kolekcji znajdujących się w sieciówkach. Mam nadzieję, że taki rodzaj wpisu także Wam się spodoba i że i Wy pokochacie Ultra Violet ;)

A Wy co sądzicie o fiolecie? Lubicie go?
Piszcie koniecznie ;)
Buziaczki :*







3.2.18

MODERN PEARL

MODERN PEARL

Witajcie Kochani!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was ze stylizacją do pracy, nieco biurową, jednak jedno co trzeba jej przyznać, to to, że nie jest nudna. Zazwyczaj korporacyjne looki muszą wpisywać się w dress code, co oczywiście jest zrozumiałe ale istnieją jeszcze firmy, które cenią sobie swobodną elegancję, tak jak wygląda to w moim przypadku. Cóż innego może kojarzyć się z szykiem i elegancją jak nie perły! Bo to właśnie one są ''gwiazdą'' mojego dzisiejszego wpisu. Element ozdobny, który swoje początki ma w starożytnym Egipcie gdzie przyozdabiano nim damską biżuterię, także w malarstwie jest to podziwiany motyw, możemy go zobaczyć np. na słynnym holenderskim obrazie ,,Dziewczyna z perłą''. Ponadto samo słowo Barocco(Barok) oznacza perłę o nieregularnym kształcie. Perły znaleźć można również w medycynie, gdzie twierdzono, że są one lekiem na wiele chorób. Ten cudowny klejnot, o którym marzy każda kobieta dodaje uroku, uchodzi za symbol władzy, bogactwa, miłości i czystości. Nic dziwnego, że królowe dworu pragnęły nosić perły na swoich szyjach, tak samo jak nieco współcześniejsze ikony mody takie jak ; Jackie Kennedy czy Coco Chanel. Chociaż w Polsce można by polemizować na temat symboliki tego cuda, gdyż co poniektórzy twierdzą, że przynosi zmartwienia. Niegdyś noszone tylko w formie biżuterii, teraz ozdabiają odzież, torebki a nawet buty. Przełom roku 2017/2018 oszalał na punkcie dekorowaniu dosłownie wszystkiego tym małym cudeńkiem. Oczywiście nie są to naturalne perły, nie mniej jednak trzeba przyznać, że dodają szyku każdej kreacji. Ja w dzisiejszej stylizacji do pięknego swetra ozdabianego perłami ze sklepu Rosegal założyłam pod spód białą lnianą koszulę. Do tego wzorzyste spodnie o długości 3/4 oraz złote baletki. Mocnym dodatkiem są tutaj klasyczne, czarne okulary oraz srebrny zegarek.

Chętnych zapraszam do sklepu Rosegal.

A czy Wy jesteście fankami pereł w modzie?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*



 










Sweter - Rosegal
Koszula - H&M
Spodnie - H&M
Buty - Prima Moda
Okulary - Fielmann

Rosegal

Copyright © 2016 JAGGLAM , Blogger