17.1.18

MARABOU FEATHERS

MARABOU FEATHERS

 Witajcie Kochani!

W dzisiejszym poście chciałam Wam zaprezentować przepiękną spódniczkę wykonaną po części z piór Marabuta. Ptak ten pochodzi z rodziny bocianów i zamieszkuje obszar Afryki. Jego pióra wykorzystuje się nie tylko w modzie ale również w wędkarstwie. Co ciekawe to właśnie egzotyczne tereny, które zamieszkuje ten ptak i tubylcze ceremonialne stroje afrykańskich ludów zainspirowały projektantów mody i pozwoliły na wprowadzenie piór na arenę światową. Lata 20 XX w. na stałe rozpowszechniły ten dekoracyjny element tworząc szykowne etole lub szale, noszone tylko przez wybrane towarzystwo. Dopiero z czasem pióra, które były zarezerwowane dla bogaczy zostały wykorzystane przez projektantów do sieciówek. Niegdyś noszone tylko wieczorową porą teraz dobrze bronią się także za dnia! Najbardziej eleganckie kolory piór to czerń i szarość przy,których każda stylizacja stanie się glamour. Dla totalnych fashionistek świetnym wyborem jest również róż, chaber czy żółć, które w połączeniu z bluzą i sportowymi butami stworzą nietuzinkowy i oryginalny outfit. Pierzaste ubrania mogą dodać charakteru całej stylizacji, zwracają one uwagę zachowując przy tym elegancję i styl. Na dzień dzisiejszy pióra ozdabiają każdy element garderoby od spódnic, sukienek, płaszczy czy bluzek. Dobrze wyglądają w połączeniu z prostymi elementami np; swetrami, golfami, klasycznymi sukienkami najlepiej z dzianiny, która to uspokaja cały look. Ja w mojej dzisiejszej stylizacji do pierzastej spódnicy o szarym odcieniu wybrałam prosty czarny golf. Jako dodatki wykorzystałam srebrny naszyjnik i długie kolczyki, a jeżeli chodzi o buty to postawiłam na wygodne czarne trapery z klamrą. Myślę,że czasem każda z Nas lubi poczuć się wyjątkowo i w centrum zainteresowania.

A czy Wy lubicie pióra jako element dekoracyjny w modzie?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*











Golf - Lidl
Spódniczka - Stradivarius
Kolczyki - Swarovski
Naszyjnik - Stradivarius
Buty - Pull&bear

12.1.18

SILVER MAKEUP

SILVER MAKEUP

Witajcie Kochani!

W dzisiejszym poście chciałam Wam zaprezentować moją propozycję makijażu na karnawałową imprezę. Przyznam, że jest to pierwszy taki dopracowany post z make-upem i mam nadzieję, że Wam się spodoba i że kolejne tego typu posty będą tylko lepsze. Postanowiłam wybrać makijaż, wpadający kolorystyką w szarości i srebro, które w modzie nadal rządzi. Nie chciałam tutaj robić zbyt krzykliwego makijażu, jest to koncepcja bezpieczna, a jednak nieco błyskotliwa. Na pewno będzie świetnie korespondować z klasycznymi sukienkami o kolorze czarnym, ale także w nieco innych odcieniach np; szarości, granacie, pomarańczu lub khaki. Na zdjęciach makijaż oka wpada w błękity, które dobrze wyglądają z niebieską tęczówką. Jest to propozycja prostego makijażu i na pewno każda z Was da sobie z nim radę. Starałam się zrobić zdjęcia etapami, aby nieco przybliżyć jego powstawanie. Zacznę od tego, że powieki przemyłam płynem micelarnym, a po jego wyschnięciu dla lepszego efektu nałożyłam bazę pod cienie. Kolejnym krokiem było nałożenie naturalnego beżowego, matowego cienia na całą powiekę w celu wyrównania jej kolorytu. Następnie użyłam brązowego cienia, który nałożyłam mocniej u nasady i rzadziej ku górze tworząc bazę pod dalsze kolory. Aby nadać imprezowego charakteru wybrałam szary cień najpierw nieco ciemniejszy, nieco go blendując, a następnie jaśniejszy z brokatowymi drobinkami. Istotnym elementem jest podkreślenie linii rzęs czarną kredką i jej lekkie rozmazanie. Aby oko stało się wyrazistsze dokładam czarną kreskę eyelinerem oraz mocno tuszuje rzęsy. Użytym już wcześniej pędzelkiem podkreślam dół oka, aby tworzył spójną całość. Na sam koniec zaznaczam linię wodną, czarną kredką do oczu oraz wykańczam resztę twarzy. Mam nadzieję, że ta propozycja przypadnie Wam do gustu, a być może kogoś zainspiruje.

A czy Wy lubicie nosić srebro na powiekach?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*










Kosmetyki które używałam:

Baza pod cienie Paese
Baza pod makijaż matująca Golden Rose
Paletka matowych cieni Urban Decay
Paletka cieni Wibo Neutral Eyeshadows
Kredka do oczu Revlon Luxurious
Eyeliner Maybelline Lasting Drama
Tusz do rzęs Lancome Hypnose
Podkład Bourjois City Radiance
Korektor Maybelline Affinitone
Puder brązujący Ingrid Beauty Innovation
Rozświetlacz The Balm Mary Lou Manizer
Róż Bourjois w kamieniu

8.1.18

CLASSIC BEIGE

CLASSIC BEIGE

Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was ze stylizacją, która swoja prostotą form i barw przywodzi mi na myśl gwiazdy kina lat 50-tych. Nie wiem jak Wy ale ja czasami lubię postawić na sprawdzone barwy w odzieży. Mowa tutaj o najbardziej uniwersalnych kolorach : bieli, szarości, beżu , granacie, czerni. W dzisiejszej stylizacji postawiłam na klasyczny i prosty zarazem płaszcz ze sklepu Zaful, który tak naprawdę w modzie został stworzony na wzór męskiej marynarki tylko nieco wydłużony. Jest to płaszcz, który najlepiej sprawdza się na sylwetce klepsydry, lizaka, bądź jabłka. Wybierając beżowy kolor przede wszystkim myślałam o tym, że jest to barwa na tyle ponadczasowa, że przetrwa ze mną długie lata. Ponadto to właśnie ten kolor można zestawić z wieloma barwami, zawsze wyglądając przy tym elegancko, niczym Giorgio Armani, którego elegancja to drugie ''imię''. Beżowy odcień bardzo dobrze prezentuje się na kobietach o słowiańskiej urodzie, o ciepłym odcieniu skóry i włosach koloru pszenicy. Jednakże jak wiadomo każdy ma prawo do tego, aby eksperymentować i każdy wie w czym najlepiej się czuje, dlatego ja nie jestem fanką ograniczeń kolorystycznych. Do płaszcza postanowiłam założyć białe spodnie, które uważam, że powinno się nosić nie tylko latem oraz dziergany sweterek. Aby nieco wysmuklić całą sylwetkę zdecydowałam się na brązowo/rdzawe kozaki na wygodnym słupku. Jako dodatki wybrałam milutki komin o gołębim kolorze oraz prostą torebkę na pasku. W makijażu postawiłam na brązowe oko z mocnym odcięciem, natomiast jako fryzurę wybrałam nisko osadzony kucyk zawinięty dookoła kosmykami.

Chętnych zapraszam do sklepu ZAFUL oraz na ich INSTAGRAMA FACEBOOKA

A czy Wy lubicie takie klasyczne kolory w płaszczach ?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*







 








Płaszcz - Zaful
Sweter - Kappahl
Spodnie - Stradivarius
Kozaki - Stradivarius
Komin - Reserved
Torebka - Parfois

4.1.18

NOWOŚCI STYCZNIA

NOWOŚCI STYCZNIA

Witajcie Kochani!

Na moim blogu już od dłuższego czasu nie było posta z nowościami kosmetycznymi. Z racji tego, że wkroczyliśmy w nowy 2018 rok to pora zakupić nowe perełki. W zasadzie każdy z tych produktów został przeze mnie przetestowany i mogę śmiało stwierdzić, że są godne polecenia. Na początek zacznę od kosmetyków, które zakupiłam w Lidlu. Jestem mile zaskoczona, że ten dyskont wprowadza tak ciekawe kosmetyki. Zacznijmy od wygładzającej maski w płacie z motywem karnawałowym, który w sam raz wpisuje się na styczniowy okres. Maskę przyjemnie się nakłada, nic się nie rozrywa, a skóra po użyciu staje się gładka i napięta. Kolejne 3 kosmetyki pochodzą z marki Natura Estonica, których florystyczna szata graficzna od razu zachęca do zakupu. Jako pierwszy przypadł mi do gustu peeling, który pomimo braku zapachu daje naprawdę niezłe efekty! Oczywiście wiadomo, że bez ćwiczeń i diety żaden peeling nie zdziała cudów, jednak jest on bardzo przydatny w dbaniu o piękne i gładkie ciało. Od dawna szukałam również dobrego kremu pod oczy i chyba jestem coraz bliżej tego jedynego! Nawilżający krem z wyciągiem z perełkowca japońskiego, nawilża, odświeża, a także wydaje mi się, że po jego użyciu moje cienie pod oczami stają się mniej widoczne. Ostatnim już kosmetykiem tej marki jest tonik spowalniający proces starzenia oraz poprawiający koloryt skóry twarzy. Dodatkowo te 4 produkty mają o wiele lepszą cenę w Lidlu, niż w internecie co jest dużym plusem. W tym samym sklepie można też znaleźć naprawdę świetny krem do rąk marki Cien, którego cena zachęca. Jego gęsta formuła radzi sobie zimą i chroni ręce przed mrozem pozostawiając je nawilżone na długo. Kolejny kosmetyk, który ujął mnie swoim zapachem to żel do mycia marki Fa, migdał i wanilia to idealne połączenie. Skóra staje się po nim miła w dotyku i nawilżona. A teraz mogę przejść do mojego ulubionego działu, czyli kosmetyków do włosów, jako pierwsza odżywka zwiększająca objętość z Avonu. Jednak jak dla mnie jej największą zaletą jest fakt, że po umyciu włosy rozczesuję beż żadnego problemu co przy mojej długości jest bardzo istotne. Na sam koniec jedna z moich ulubionych marek Bania Agafii i ponoć ''hitowa'' maska drożdżowa, wzmacniająca włosy i przyśpieszająca wzrost. Moje włosy pięknie się po niej błyszczą i są miłe w dotyku.

A czy Wy znacie te produkty? Lubicie je?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*

  
 Maska do twarzy- 9,99 zł


 Scrub do ciała - 12,99 zł


Krem pod oczy - 8,99 zł


Tonik - 5,99 zł


 Krem do rąk - 4/5 zł


 Żel pod prysznic - cena około 7 zł


Odżywka do włosów- około 20 zł


Maska do włosów - około 10 zł

31.12.17

HAPPY NEW YEAR

HAPPY NEW YEAR

Witajcie Kochani!

Z racji tego, że Sylwester zbliża się wielkimi krokami to pora wybrać odpowiednią kreację. Najważniejsze w tym dniu to, aby błyszczeć, a jak dla mnie błysk to tylko cekiny, które potrafią odmienić każdą stylizację. Cekin to błyszcząca blaszka z dziurką, która pełni funkcję ozdobną. Jej nazwa pochodzi od włoskiego słowa ''zecchino'' oznaczającego malutką wenecką monetę z XVIII w. Jednakże historia tego drobiazgu jest znacznie dłuższa, sięgająca starożytnego Egiptu. Bo to właśnie tam w grobowcu Tutenchamona odnaleziono jego szaty, które zdobione były krążkami przypominającymi cekiny. Ten modny detal obecnie tworzony jest z plastiku ale początkowo był wykonywany z żelatyny, która jak wiadomo nie była zbyt trwała. Kolejnym i także niezbyt dobrym pomysłem były metalowe blaszki, które mocno obciążały ludzkie ciało. Na szczęście XXI wiek zmienił jego formę na plastikowy krążek i na stałe wprowadził go do mody damskiej, dzięki czemu możemy wyglądać olśniewająco. Jest to świetna forma ozdoby, która sprawdza się na przeróżnych zabawach, dzięki czemu nie można zostać niezauważonym. W mojej dzisiejszej stylizacji postawiłam na sukienkę mini z mocnym wycięciem na plecach, oczywiście ozdabianą cekinami. Jej czarno-złote kolory oraz wzór tworzą nieco barokowy klimat. Jeżeli chodzi o włosy to po raz pierwszy zrobiłam sobie loki. Oko podkreśliłam ciemnym cieniem, a na środek dodałam nieco złotego błysku. Całość dopełniają ażurowe, czarne szpilki. 

Życzę Wam Kochani szczęśliwego Nowego roku! :)

A czy Wy macie już przygotowaną swoją kreację na Sylwestrową noc?
Piszcie koniecznie! ;)
Buziaczki :*


















Sukienka - River island
Szpilki - Parfois

Copyright © 2016 JAGGLAM , Blogger